Ultrabooki- laptopy najnowszej generacji

Jeszcze 10 lat temu mało kto pomyślałby, że wymienimy pecety na komputery przenośnie. Wpływ na to miała z pewnością znacząca obniżka cen laptopów, która na chwilę obecną jest już niewiele wyższa od maszyn stacjonarnych. Na pewno również charakter codziennego życia uległ pewnym zmianom, wszystko odbywa się w pośpiechu, dobrze jest więc mieć możliwość skorzystania z komputera, w dowolnym miejscu. Trzecia sprawa to po prostu wygoda- korzystanie z notebooka jest wygodniejsze, a sam sprzęt zajmuje znacznie mniej miejsca.
Skoro laptopy zwyciężyły w pojedynku z pecetami, nie powinno nikogo zdziwić to, że rozwój komputerów jest najbardziej dynamiczny w tej gałęzi, która zajmuje się rozwiązaniami mobilnymi. Przez pewien moment dużą popularnością cieszyły się tak zwane netbooki, czyli małe laptopy, stworzone głównie (jak sama nazwa wskazuje) do przeglądania Internetu. Jednakże ich niewielka wydajność w połączeniu z nieszczególnie dużym komfortem użytkowania spowodowały, że na chwilę obecną rozwiązania te nie są zbyt popularne. Szczególnie, że do głosu doszły też tablety…
Wróćmy jednak do rozważań związanych z laptopami. W konsekwencji naturalnego rozwoju komputerów przenośny, powstało coś, co nazywamy ultrabookami. Jakie kryteria musi spełniać notebook, żeby można było go nazwać ultrabookiem? Oto one:

– waga maksymalnie 1,6 kg;
– grubość nie przekraczająca 2,1 cm;
– żywotność baterii na poziomie nie krótszym niż 9 godzin;
– cena nie większa niż 2000 $;
– atrakcyjny designem.

Czasami uwzględnia się jeszcze dotykowy ekran oraz szybki czas wznowienia pracy po hibernacji (uśpieniu). Szybki, czyli w granicach 3 do 6 sekund.

Jak więc widać, wymagania nakreślone są bardzo precyzyjnie. Warto jednak zaznaczyć to, że tak naprawdę nie każdego laptopa, spełniającego wymienione wyżej punkty, możemy nazwać ultrabookiem. Powód jest bardzo prosty- jest to nazwa zastrzeżona przez firmę Intel.
Popularny koncern wymyślił trzyfazową koncepcję wejścia na rynek z nowymi, niskonapięciowymi procesorami, których używa się w ultrabookach. Pierwsza faza miała miejsce w 2011, druga w 2012, trzeci i ostatnia, w 2013 roku, tak więc na dzień dzisiejszy wszystko ma już ostateczną formę. Przez lata pewne cechy, ulegały zmianom, na przykład żywotność baterii musiała być nie mniejsza niż 5 godzin. Jak widać mocno się to zmieniło, i to na przestrzeni zaledwie kilku lat.
Dla nas, klientów, to naprawdę pozytywne zjawisko i powinniśmy się z tego cieszyć. W końcu konkurencja i podnoszenie sobie poprzeczki przez firmy skutkuje dostępem do coraz lepszych technologii, w coraz niższych cenach.